dupa
Główna    Moja SHL    Szczegóły    Inne SHL-ki    Literatura    Linki    Księga gości    Kontakt
A oto inne Polskie SHL-ki

Bardzo ładnie odrestaurowana SHL M04, układ wydechowy odpowiedniej długości. Osprzęt kierownicy jest kompletny. Szparunki jak na mój gust trochę za szerokie, ale kształt jest poprawny. Osłona łańcucha jest dorabiana.
Właściciel Anonimowy
 

Jak widać długo się wystała pod gołym niebem w oczekiwaniu na zmianę właściciela. Egzemplarz o dużym stopniu kompletności. Do nielicznych nieoryginalności należą: dźwignia hamulca nożnego i cylinder.
Własność Andrzeja z Suwałk


Dość stary egzemplarz i zarazem eksponat muzealny. Ładnie wykonany, lecz posiada błędny wzór szparunków na zbiorniku paliwa. Drobne braki osprzętu kierownicy to norma dla SHL-ek. Kolor tylnej lampki aż szczypie w oczy, w tej SHL 125 powinien być tak zwany „paluszek” zamiast tradycyjnej „łezki”.
Własność Muzeum Techniki w Warszawie


Czyżby Harley? Nie często widzi się SHL 125 w malowaniu innym niż czarne ze złotymi szparunkami. Efekt malowania tej „piątki” jest ciekawy, lecz dla SHL wybrałbym jeden z dwóch oryginalnych kolorów, czarny lub wiśniowy. Bardzo kompletny i oryginalny motocykl, z wyjątkiem tłumika od WFM.
Właściciel anonimowy


Jak przystało na eksponat muzealny, ładnie odrestaurowany z zachowaniem wszelkich zasad, jak widać w motocyklu nie występuje nadmiar części w chromie, wszystko jest jak to robiła fabryka. Motocykl wykonany przez uczniów „Mechanika” w Krośnie.
Własność Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 3 w Krośnie


SHL z lakierem na wysoki połysk. Kompletna. Niestety tłumik jest nieoryginalny i tylna lampka, która pochodzi najprawdopodobniej od Iża49 lub M-72. Nad lampką widać charakterystyczny dla SHL trzeci niebieski znaczek.
Właściciel anonimowy
SHL M04, nieduży motorek, czasem określany jako „rowerek”. Mimo niewielkich rozmiarów cieszy się on dużo popularnością, jak i chęcią posiadania przez ludzi dopiero zaczynających przygodę z zabytkową motoryzacją, ale nie tylko. SHL stała się spełnieniem marzeń tych, który potrafią docenić jeszcze piękno polskiego motocykla.

Kilka lat temu SHL 125 była stosunkowo tanim weteranem, na którego mógł pozwolić sobie prawie każdy. Nie mniej jednak mimo ceny, dalej był to rzadki pojazd. Dziś jest podobnie, ale ceny poszły w górę, bo jest tego coraz mniej, nie często widzi się też oferty sprzedaży, a jeżeli się już takie trafią, to cieszą się wielkim zainteresowaniem. Taka postawa ludzi może tylko cieszyć, bo nie brakuje ludzi którzy, mają chęć podarowania drugiej młodości SHL-ce.

Rzadko się widzi SHL w innym kolorze niż czarny, ale nie znaczy to, że posiadacze podczas renowacji motocykla nie odbiegają od kanonu oryginalności. Do najczęstszych wariacji na temat SHL 125 zalicza się różniące się od siebie wzory szparunków, oraz ilość części w chromie. Mimo, że oryginalnie chromowane było kolanko wydechowe, kierownica, ramka reflektora i kilka innych mniejszych elementów, to tak naprawdę prawie każdy „ładuje” chrom gdzie popadnie, czasem pozbawiając motocykl smaku.